Historia nr.25

Moja dzisiejsza historia zaczyna się od Narodzin.Opisywałem wam już co dziecko odczuwa będąc w brzuchu i rodząc się,ale to nie wszystko.Dziecko już zaczyna myśleć w brzuchu u mamy,słucha słów i się uczy,dziecko to wyraźnie słyszy.Po narodzinach także słyszy.Uczy się i rozumie jedynie samo nie potrafi odpowiedzieć.Spytacie dlaczego dziecko po narodzinach nie mówi tylko płacze,z prostego powodu bo nie umie mówić,choć na pewno by chciało.Pamięta moje młode lata,gdy byłem dzieckiem,dzieckiem które nie mówi.Dlaczego dzieci nie mówią,bo nie maja wykształconych mięśni twarzy,nie potrafią składać buzi tak by mówić choć próbują,ale wychodzi im zwykle ble , glu itp.Pamiętam jak ja próbowałem coś powiedzieć i nie wychodziło,przez to czasem płakałem i inne dzieci też temu płaczą.Próbują naśladować osoby które kręcą się obok ale im to nie wychodzi.Rodzice powtarzają słowa uczą dziecko i wtedy dziecko próbuje,no i oczywiście w końcu się udaje.Mówią pierwsze mama lub tata,Myślicie czemu dziecko mówi mam lub tata jako pierwsze słowa bo ciągle im to powtarzają,dziecko próbuje do momentu aż się uda.Dziecko myśli będąc małym ale nie potrafi robić wielu rzeczy.Pamiętam ile się męczyłem żeby powiedzieć mama czy tata.Powtarzali mi to w kółko,ja próbowałem powiedzieć ale nie potrafiłem.Trenowałem mięśnie żuchwy,pamiętam jak się tego nauczyłem.Dzieci robią ruchy szczęką dorośli myślą że to grymas na twarzy dziecka ale dziecko próbuje rozruszać mięśnie.Pamiętam jak powiedziałem pierwsze słowo ile było radości dla mnie też,bo mi się udało,byłem z siebie dumny,tego nie zapomnę.Gdy powiedziałem pierwsze słowo próbowałem powiedzieć kolejne,nie wyszło mi to za pierwszym razem,gdy rodziców nie było sam próbowałem mówić słowa,gadałem jakieś bzdury,bo nie pamiętałem słów ale nauczyło mnie to tego,że jak się ćwiczy  to w końcu wyjdzie.Nie wiem w jakim wieku zacząłem mówić,bo nie pytałem rodziców,ale byłem mały.Gd y dziecko jest w brzuchu rozmawiajcie z nim,będzie mądrzejsze  i szybciej będzie się uczyć,wiem to po sobie.Gdy dziecko powie pierwsze słowo,uczcie go kolejnych,ale mało skomplikowanych,by szybciej rozruszało szczękę i nie zniechęcało się,dziecko widzi waszą radość i czuję gdy mu się uda powiedzieć słowo po was,cieszy je to.Dorośli maja dzieci za malutkie i takie które nic nie rozumieją a dzieci wiele widzą i rozumieją mimo młodego wieku.Nie lubią kłótni,wolą jak się uśmiechacie,kłótnie je straszą i przerażają.Gdy pieścicie się do dziecka ono to podłapuje,rozmawiajcie normalnie,możecie naśladować słowa dziecka by przejść za chwilę do normalnych słów,dziecko to podłapie i odważy się spróbować i mówić.To przyśpiesza mowę dziecka,skąd to wiem po sobie,ja tak zaczynałem.Pewnie myślicie że wymyślam bajki,ale tak nie jest,nie wiem jakim cudem ale pamiętam lata młodości,taka pamięć wsteczna,ale nie zawsze,tylko w niektórych momentach,dziś jest taki moment i piszę o tym właśnie.Dzieci są bardzo inteligentne mimo że wy uważacie inaczej.Takie moje porady i historia z życia wzięta,z mojej pamięci.Nie muszę kłamać nie mam powodów,piszę o tym co myślę,o tym co pamiętam,co podpowiada mi moja wyobraźnia,jest to szczere.mam nadzieję że dzisiejsza moja historyjka wam się spodobała.

 

Kwintesentny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

<< Wróć do strony głównej

04 stycznia 2020