Historia nr.31 Sen

Opowiem dziś mój sen. Sen był niesamowity, byłem w nim najmądrzejszym chłopakiem pod słońcem. Śniło mi się że lata temu podpisałem umowę ustną z wywiadem,a tak naprawdę to ja ją sam napisałem,oni nawet o tym nie wiedzieli, ale dowiedzieli się później. Jakimś cudem znałem przyszłość tego świata i postanowiłem im pomóc.Powiedziałem co się wydarzy za wiele lat do przodu i nie był to najlepszy scenariusz.Postanowiłem zbudować siatkę szpiegowską opierającą się na najnowszych technologiach, ktore będą dostępne lata przed nami.Wiedziałem co powstanie więc to nie było trudne sie przygotować.Udowodniłem im to mówiąc o katastrofie smoleńskiej lata przed, z dokładnymi wytycznymi. Gdy mi uwierzyli zaczęli pracować nad tym co mówiłem.Największym cudem techniki jest obraz i to co podoba mi się najbardziej, oczy.Postanowiliśmy że będziemy porozumiewać się za pomocą oczu,mrugając nimi.Na początku był to alfabet morsea,ale technika poszła tak do przodu, że oczy stały się naszym łącznikiem w rozmowach między sobą,a dokładnie soczewki.Soczewki błyskały gdy chcieliśmy coś przekazać drugiej osobie.Jedna soczewka puszczała wiązkę światła druga ją odbierała i zamieniała w tekst,wyświetlający się u drugiej osoby na soczewce.Tak powstała konspiracja,dzięki której możemy więcej.Mamy lepsze możliwości porozumiewania się i nikt tego nie rozczyta oprócz nas.Szpiedzy mają wszczepione czipy by odgadywały ich myśli i wysyłały wiązkę innej osobie na hasło wyślij wysyła jak w mesengerze.Gdy patrzą sobie w oczy wiadomośc jest wysyłana.Ludzie nie wiedzą o technologiach jakimi dysponuje wojsko,ale rozpoznawanie myśli już jest możliwe,robią o tym filmy i gry,by przygotować świat na prawdę,która ich zaskoczy.Rosjanie bardzo chcieli znać te techniki nie jeden szpieg zginął z ich rąk.Tak naprawdę cały świat chciał znać tą technikę.Każdy ze szpiegów łamał sobie zęby na tym by rozgryźć tajemnice porozumiewania się.Każde państwo do czegoś dąży,każde ma inne cele.Przez lata Chiny okazywały się potęgą ostatnio nawet bardziej,poprzez technologie i mase ludzi którzy tam żyją.Rosji było to nie na rękę,więc stworzyli wirusa,nazywał się koronowirus, od korony bo był wymierzony we władców tej części świata.Zauważyliście że na targu w WuHan ludzie już wcześniej chodzili w maskach,niby od smrodu tam panującego ale to nie tylko temu. Rosyjscy szpiedzy przygotowywali podłoże pod zostawienie tam wirusa który roznosi się drogą kropelkową..Gdy powoli zaczęli chodzić w maskach nie wydało to się podejrzane,gdy szpieg założył maskę i wylał zawartośc z wirusem między sprzedającymi tam towary.Wirus rozpszetrzenił się dośc szybko,wręcz w zastraszającym tempie.w tej chwili mówią o kilku tysiącach zarażonych.Rosja zamyka granice,w Kazachstanie nie chodzą już nawet autobusy do Chin. Wszyscy odcinają się od Chin,czy ktoś ma szczepionkę.Na pewno ktoś ma może Rosja,ale nie podają publicznie tego do wiadomości. Myślę że chca zmniejszyć liczbę populacji,w Chinach za dużo ludzi,nie mają gdzie żyć normalnie. Zastanawiacie się czemu koronowirus właśnie w Chinach się pojawił bo tam ludzi jest najwięcej.Może to taka eksterminacja po cichu ludności by zmniejszyć populację.Głowy państw cały czas myślą jak zmniejszyć populację,a w Chinach jest największa.Możliwe że nawet ten, który rządzi Chinami jest w to zamieszany,a może nic nie wie i broni rodaków.Ale Rosji byłoby to na rękę gdyby populacja Chin się znacząco zmniejszyła,możliwe że nie tylko Rosji.Popatrzcie że dawno żadnej wojny większej nie było a narodziny rosną z dnia na dzień.Władcy tego świata są tego świadomi.Więc wychodowałi koronowirusa dla największej populacji.Wszyscy odetną się od Chin, a tam będą tysiące umierać bo nie ma szczepionki.Jeśli nie odetną to zawita też u nich.Szczepionka pojawi się dopiero jak będzie zależeć życie mieszkańców tego państwa które wysłało tego wirusa do Chin.Nie trzeba wojny wirus zdziesiątkuje ludzi bez wojny.A naiwni ludzie myślą i cieszą się że nie ma wojny,ale jest koronowirus i nie tylko.Rak też został wychodowany w ten sposób by wykończyć populację.Substancje rakotwórcze są dodawane do wszystkiego.Ci co rządzą jedzą inne jedzenie,wiedzą jakie jeść by nie mieć raka.To co podają w internecie i w telewizji to fikcja.Wojna właśnie się zaczęła,a rozpętał ją koronowirus.Jeden z bardziej śmiercionośnych wirusów naszych czasów.Bo czym jest wirus jak z nim walczyć,nikt nie wie.Gdyby mocarstwo zaatakowało można się bronić,gdy wirus atakuje nie ma obrony żadnej,bo nie wiadomo kogo atakować,chyba nie wirusa.Na koniec zostaną szpiedzy i monarchowie.Będą żyć dostatnio nie patrząc, że zdziesiątkowali miliony ludzi.Takie na dzisiejsze czasy są wojny.Gazem nie trują tylko wirusami po cichu,by nikt do nikogo nie miał pretensji.Takie ciche wojny są teraz.Niedawno pokazywali tych co przeżyli drugą wojnę światową,kogo pokażą gdy wymrze połowa ludzkości, tych co zostali, tych którzy to zaczęli, tych którzy wypuścili wirusa.bo jako jedyni przeżyją. Właśnie piszą nową historię dla ludzkości. Takli sen dziś miałem,o technologiach szpiegach i wirusach.Ale czy nie ma w tym ziarnka prawdy?Zastanówcie się nad tym.Kiedyś był jedynie alkoholizm,dziś mamy klonowanie i przeróżne wirusy.Kiedyś nie było tyle chorób,kiedyś nie było raka,rak powstał po drugiej wojnie światowej,pewnie wymyślony przez Hitlera który robił badania na ludziach.Powiem wam, że mam ciekawe sny i czasem wyobraźnia mnie ponosi,ale materiał ciekawy.Tak mniej więcej wyglądał mój sen z małymi poprawkami.

 

Kwintesentny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

<< Wróć do strony głównej

31 stycznia 2020