Rozważania nr.66

Witam wszystkich ponownie dzisiaj opowiem o powołaniu. Od niedawna uczęszczam na warsztaty, które pomogą mi znaleźć pracę. Praca dla ludzi niepełnosprawnych to nie łatwa sprawa. Zarówno dla pracodawcy jak i pracownika praca to nie łatwe zadanie. W pewnym stopniu jestem niepełnosprawny i znaleźć pracę graniczy z cudem. Codziennie widzę ogłoszenia w internecie, ale co z tego jak w żadnej pracy nie ma dla mnie miejsca. Po czym to ropoznaje po moim cv, które wysyłam dla pracodawców. Mężczyzna wiek 44 lata, przez prawie dwadzieścia lat nie pracował, kto takiego zatrudni. Tak naprawdę musiałem dorabiać na własną rękę, by mieć parę groszy więcej, musiałem zajmować się własną działanością bez dziłalności, byłem przedsiębiorstwem jednoosobowym. Mogłem tylko tak mieć, bo sie dokształcałem na własnąrękę i znałem na wielu rzeczach, ale temu, że się interesowałem tym, brałem pieniądze za usługi, które świadczyłem. Gdybym założył działalność Zusy by mnie zjadły. Do pracy nie mogłem pójść bo nikt nie przyjąłby mnie chyba, że na budowe,ale ja nic z budowlanych rzeczy nie potrafie robić i w moim wieku po tylu latach siedzenia w domu byłoby ogromnie ciężko,w końcu nei mam dwudziestu lat by iść na budowę,nie mam kondycji, a co gorsza źle się czuje w budowlanych sprawach. To taki wstęp do mojego życia. Czy warsztaty mogąmi pomóc, myślę, że na pewno, jestem już po kilku zajęciach i dowiedziałem się bardzo wiele,a to nie koniec wiadomości. Przede wszystkim na zajęciach dowiedziałem się, że praca powinna sprawiać przyjemność i być dobrana do nas samych, tak byśmy się nie męczyli w niej. Chodzi nie o zmęczenie fizyczne w pracy choć to też ważne, ale psychiczne które nas męczy bardziej od fizycznego. Przede wszystkim ważna jest atmosfera w pracy, szacunek wzajemny, ludzie na odpowiednim miejscu. Nie każdy się nadaje by kierować zespołem ludzi, nie każdy się nadaje do pracy fizycznej i umysłowej. Najpierw musimy zadać sobie pytanie szczere co chcielibyśmy robić czy sprawiałoby to nam satysfakcje, czy czulibyśmy sięw takiej pracy dobrze, czy nie pogłebiła by ona naszej choroby na która chorujemy. Czy praca nie doprowadzi, że po pół roku lub wcześniej wylądujemy w szpitalu. To bardzo ważne by dobrać nam pracę do tego w jakim stanie jesteśmy. Tyczy to też się ludzi zdrowych. Już na samej rekrutacji do firmy rekrutant widzi czy się nadajemy, czy powinniśmy pracować na tym stanowisku. Temu tak dużo ludzi odpada i nie są przyjmowani. Bardzoi ważna jest rozmowa rekrutacyjna, czasem nei zdajemy sobie z tego sprawy jak bardzo.To nie wszystko czego się uczymy, ale to są podstawy zaistnienia w pracy. Bez odpowiedniego przygotowania nigdzie nie zaistniejemy. Czy znaleźć osobom, niepełnosprawnym jest ciężko myślę, że tak. Często nawet jeśli przyjmą my nie wytrzymujemy w pracy bo praca nie jest dopasowana do nas, do naszych możliwości. To dzięki Fundacji Laboro i podobnym fundacjom ludzie niepełnosprawni mają szansę na pracę i normalne życie. W fundacji główna osobą jest pani Basia bardzo inteligentna osoba, która zna się na tym czym się zajmuje i odnajduje się w tym, to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Jest jeszce pani Kasia nasza psycholog która też widać, że pracuje z powołania, a nie tylko dla pieniędzy. Po niektóych osobach widać, że są na odpowiednim miejscu tam, gdzie pracują. Jest jeszcze pani Magda ona to jest tak żywą osobą i pozytywną, że roztacza taką wesoła i miła atmosfere, to też osoba, która jest na odpowiednim miejscu i też się odnajduje w tym. Jest jeszcze więcej osób, ale wszystkich nie będę wymieniał wszyscy mi się dobrze kojarzą. Pani Basia dobierając sobie taką ekipę wiedziała co robi, to widać od razu. Tutaj każdy się odnajduje, dlatego, że ktoś wiedział jak obsadzić personel. To są po prostu ludzie na odpowiednim miejscu, dobrze dobrani to się czuję już w pierwszym zetknięciu z tymi osobami. Jednak nie wszędzie są tacy ludzie w Polsce i takie fundacje, ja się cieszę że jest w moim mieście i że mogę uczestniczyć w zajęciach. Wiecie czemu się cieszę, bo wiem, że mi też pomogą dobrać pracę, bo każda osoba ma osobistego trenera. Widziałem jak już pomogli innym ludziom i ci ludzie byli szczęśliwi. Mnie cieszy, że są tacy ludzie jak pani Basia, Kasia i Magda, że robią coś z powołania nie dla samych pieniędzy a to się wyczuwa, a przede wszystkim znają się na swoim fachu. Takim ludziom warto zauufać. Przed takimi ludźmi warto się otworzyć i być szczerym, bo tylko wtedy mogą nam pomóc. Takich ludzi właśnie cenię, gdy robią coś z powołania i są na właściwym miejscu.Gdyby w Polsce było więcej takich ludzi nasze państow miałoby się całkiem dobrze. Czasem nie trzeba słów ,czasem wyczuwa sięz daleka ludzi. Dziś uczestnicząc w takich zajęciach i widząc takich ludzi z chęcią piszę te słowa i widzę, że są ludzie z powołania do pracy i znający się na rzeczy. To wymaga po prostu odpowiedniej osoby, która taki personel dobierze, to musi być osoba która sie zna i wie jak podjąć decyzje. To jest właśnie dobranie pracownika na swoje miejsce, to jest osoba na właściwym miejscu,to jest powołanie i czucie sie dobrze w pracy. Czy ktoś nie chciałby tak pracować chyba wszyscy, by chcieli. Ciężko to jednak osiągnąć bez odpowiedniego przygotowania. Ci ludzie są przygotowani i cieszy mnie to, bo jeśli są na swoim miejscu mogą pomóc innym, także i mi.Wielu w naszym kraju mogłoby się uczyć od nich. Praca musi sprawiać przyjemność, dawać możliwość rozwoju i satysfakcje. Ci ludzie to osiągnęli,a to nie jest łatwe.To są moje słowa uznania tym ludziom. Gdy się robi coś z powołania robi się to dobrze pamiętajcie o tym. Pozdrawiam całą Fundację Laboro i cieszę się, że są tacy ludzie. Dziś nikogo nie krytykuję, bo nie ma kogo, gdyby było wytknąłbym błędy, bo jestem szczerą osobą. Właśnie ci ludzie zasługują na szacunek, na mój na pewno.Mam wiele do powiedzenia, ale nie chce już przeciągać. Pamiętajcie róbcie coś z sercem, a rezultaty przyjdą same i tym stwierdzeniem kończę moje rozważania dzisiejsze.

 

Kwintesentny

 

<< Wróć do strony głównej

11 września 2020