Rozważania nr.67

Witam wszystkich dziś opowiem o wielu rzeczach. Czesto ludzie zadaja nam pytanie co słychać, masz kogoś itp. Zazwyczaj odpowiadamy jakoś leci lub całkiem dobrze, niektózy lubią narzekać. Ja osobiście narzekających ludzi nie trawie,bo oni zazwyczaj cały czas narzekają. Pytanie masz kogoś,w moim wypadku to trudne pytanie. Mi trudno znaleźć odpowiednią osobę,z którą bym dobrze się czuł. Większość myśli, że wybrzydzam, a ja po prostu nie mogę spotkać normalnej, miłej osoby. Większość ludzi któych spotykam nie jest miła, często są wredni, nie wiem może to moja wina, bo ja jestem miły i tak na nich działam. Ja mam miły sposób bycia, ale też mam specyficzne poczucie humoru i sposób postrzegania świata. Może to jest problemem, sam czasem nie wiem. Jestem szczerą odważną osobą, ludzie czasem się boją, czasem wszystkiego co życie im daje. Może tym się różnimy. Ja w życiu po tym co przeszłem nie boję się niczego,nawet śmierci. Czasem boję się bólu związanego ze śmiercią, a czasem nawet tego bólu się nie boję, bo byłby to ból ostatni. Większość ludzi boi się śmierci i to jest ich największy problem. Powiem wam co się dzieje gdy nie boicie się śmierci. Traktujecie każdy dzień życia jak ostatni i chcecie go przeżyć jak najlepiej. Trudno jest jednak to osiągnąćz ludźmi którzy boją się śmierci. Ciężko jest znaleźć osobę, która cię zrozumie,bo wszyscy myślą inaczej. To nie jest tak, że ja nastawiam się, że dzisiaj umrę,ale zdaję sobie sprawę, że może tak być i dzięki temu dbam o każdy mój dzień. By dojść do takiego stanu ducha, takich przemyśleń trzeba byćze sobąmaksymalnie szczerym, tak jak ja pisząc o tym. Czemu miłość sprawia mi tyle trudności, bo mam cele które musiałbym zrealizować by się zakochać. Osoba którą bym spotkał powinna mnie rozumieć, powinna być miła nie tylko wtedy gdy chciałaby mnie zdobyć, ale mieć miły sposób bycia, bo to się wyczuwa z daleka. Gdyby zrozumiała mój punkt widzenia zoabczyłaby żę to fajne, być taką osobą, bez złości i nienawiści do świata i ludzi. Miłość to nie jest prosta sprawa, ale opiera się na wzjaemnej pomocy i wspieraniu w trudnych chwilach, większość ludzi tego nie robi. Ja przynajmniej nie spotkałem takiej osoby,ani wsród chorych ani wsród zdrowych. Każdy jest miły jak chce cel osiągnąć. Próbowaliście kiedyś być miłym dla kogoś bez powodu, bo ja tak, codziennie to robie weszło mi to w krew. Czasem warto spróbować raz i pociągnąć to dalej,w ten sposób uczymy się zachowań, pozytywnych zachowań. Dziś ludzie są nieufani, każdy podejrzewa cię o drugie dno, a był czas że tak nie było. Ja pamiętam te czasy ludzie byli inni bardziej mili ,szczerzy ,bezpośredni. To były czasy gdy ludzie nie zamykali się w domach. Dzisiaj uczymy nowe pokolenie zachowań takich jak zamykanie się w domu wyobcowanie, itp. Świat przez to dąży do zagłady, do odczłowieczenia. Właśnie z powodu takich zachowań ciężko mi znaleźć bliską osobę. Jeśli mam spotkać osobę z którą będę się męczył wolę być sam z moimi myślami i przemyśleniami i psiać wam o tym. Większość związków zaczyna się od tego że potrzebujemy czegoś od tej osoby,a to złe podejście. Ja zaczynam od tego, że lubię spędzać czas z daną osobą. Dzisiaj jednak zaczyna się głównie do pieniędzy. Ma pieniądze to będę z nim bo będę fajnie spędzać czas. Zabierze mnie na Majorke, będzie kupował mi prezenty , będę czuła się jak księżniczka. To bardzo błędne podejście do sprawy. Pomyśleliście kiedyś o czymś takim, że będę spędzać znim czas,bo lubię czuć jego zapach w pobliżu, czuć jego spokój, nie wyjeżdzać na Majorke, tylko po prostu leżeć w jego pokoju dotykając sie palcam i nic nie robiąc. Po prostu razem się ponudzić, ale razem nie w samotności. To jest najfajniejsze w związku, że nawet gdy się nudzimy to razem. Miłość to chęć przebywania razem w każdej sytuacji, w tej dobrej i gorszej. Mam już44 lata i nie spotkałem osoby, która by taka była, zawsze chodzi o coś,zawsze jest drugie dno. To jest problem, że ludzie nie potrafią kcohać. Ja osobiście nie chce być z osobą, która nie potrafi kochać, bo bym się z nią męczył. Dlatego jestem sam nie temu, że wybrzydzam jak większość myśli. Miłość polega na kochaniu i byciu kochanym ,a nie tylko miłość jednostronna, bo to nie ma sensu. Wolę być san niż z osobą, która nie potrafi kochać Każdy z nas jest jednostką, która poradzi sobie bez drugiej osoby,ale miłość jest dopełnineniem szczęścia w naszym życiu, dlatego chcemy być z drugą osobą. Jednak jeśli mamy być z osobą, która nas nie kocha lepiej z nią nie być. Myślicie, że w związku jest ważny seks, jest ważny i to bardzo w związku w którym miłość jest z obu stron. Czy potrzebna jest kobieta do seksu nie koniecznie. Co w seksie ważne, to by osiągnąć orgazm. Orgazm, jednak można osiągnąć bez kobiety i bez faceta, każd yma dwoje rąk sprawnych,a jak nie ma to musi szukać pomocy.Sam seks nie jest czymś wielkim, to orgazm jest przeżyciem na które czekamy, bo po to uprawiamy seks,a orgazm można osiągnąc na wiele sposobów. Można być samemu i codziennie mieć nieziemskie orgazmy, czy potrzebujemy wtedy drugiej osoby nie. Druga osoba potrzebna jest nam do rozmów i czucia bycia z kimś blisko, a gdy mamy z nią seks to jest niebiańsko, tym bardziej gdy osiągamy orgazm. Tak po krótce wygląda moja analiza miłości. Czy będę z kimś to zależy czy spotkam odpowiednią osobę. To jest najtrudniejsze, odnaleźć się w życiu. Życzę sobie i wam byście taka osobę poznali taką, którą kochacie i was kocha. Tym życzeniem kończę swoją wypowiedź dzisiejszą.Miłego dnia...

 

Kwintesentny

 

<< Wróć do strony głównej

12 września 2020